Wyświetlenia: 0 Autor: Edytor witryny Czas publikacji: 2022-06-15 Pochodzenie: Strona
Wśród racji żywnościowych Stanów Zjednoczonych z czasów II wojny światowej bardziej legendarne jest tak zwane „mięso duchowe” – Spam Luncheon Meat (SPAM). Ten wstępnie ugotowany produkt mięsny w puszce wyprodukowany przez firmę Hormel Fc w Austin w stanie Minnesota. Prawdopodobnie najsłynniejsza racja żywnościowa podczas całej wojny. Na początku lat trzydziestych firma Hormel wprowadziła na rynek pierwszy produkt mięsny w puszkach – formel HSH Spiced Ham. Szynka przyprawiona Hormel poniosła fiasko na rynku konkurencji. Kierownictwo firmy nie miało innego wyjścia, jak tylko zabiegać o nowe nazwiska u mędrców społecznych. Starszy brat wiceprezydenta Hormel DaigncaLi, Kenneth DaigncaLi, jest aktorem na wpół upieczonym, który zaproponował dodanie szynki z boczkiem wieprzowym. Akronim SPAM (łopatka wieprzowa i szynka) został natychmiast przyjęty jako znak towarowy nowego produktu, a Kenneth Dagnew otrzymał od firmy Hormel nagrodę w wysokości 100 dolarów. 5 czerwca 1937 roku narodziła się mielonka w puszkach nr 1 Spam.
Zgodnie z oświadczeniem znajdującym się w tabeli dystrybucji. Głównymi składnikami mielonki Spam są wieprzowina, szynka, sól, woda, cukier i azotyn sodu. W mielonce o masie 56 kPam znajduje się 7 gramów białka. 2 gramy węglowodanów i 15 gramów tłuszczu dostarczają 170 kalorii i 1/3 dziennego spożycia soli. Występuje w ponad dziesięciu smakach, takich jak czarny pieprz, sól, mielony czosnek, ser, wędzony, marynowany w miodzie, ostry itp. Istnieją nawet duże mielonki na bankiety i mielonki islamskie (surowcem jest mięso indycze). Tylko w 2002 roku główna fabryka Hormel w Austin w stanie Minnesota (kolejna tuba zwana „Spamtown”) sprzedała na całym świecie 6 miliardów puszek spamu, a ponad 41 osób w 100 krajach zajada się tą konserwą.
Wspomnienia II wojny światowej
Jednak w entuzjastycznych recenzjach Spamuli z pewnością nie ma głosu amerykańskich żołnierzy na polu bitwy II wojny światowej. Jest wiele rzeczy, które przywołują wspólne wspomnienia amerykańskich weteranów II wojny światowej i łączą ich ze sobą, niezależnie od tego, gdzie serwowali: papierosy Lucky Strike; gwiazdy filmowe Jane Harrow i Leda Hayworth; Japończycy bombardują Pearl Harbor, co robili tego dnia; gdzie była wiadomość o śmierci Roosevelta; napomnienia moralne od kapelanów; major sierżant kompanii; listy miłosne od dziewczyn. Poza tym jest jedna rzecz, która szybko przywołuje żywe wspomnienia wojny u niezliczonych amerykańskich weteranów, niezależnie od tego, czy przebywali na pustyniach Afryki Północnej, czy w ruinach góry Cassino. Plaże Normandii to tropikalna dżungla Bougainville. To jest spamowe mięso śniadaniowe. Dla nich spam jest tak samo powszechnym wrogiem milionów żołnierzy na całym świecie, jak wrogie kule i rzeżączka.
Jack zjada swój makaron żołędziowy
Grant żuje ciemny chleb
Miś je trującą wołowinę
Żadne mięso na świecie nie jest gorsze od tego
Piechota ma swoje ciasteczko
Spójrzcie tylko na dżem granatowy
Wszystkim żołądek się skręca
Ponieważ jest pełen spamu
Żołnierze mają najróżniejsze przerażające przezwiska dla tej nieszczęsnej puszki, która wydaje się nigdy nie być skończona. Takie jak „Coś w rodzaju mięsa”, „Części zamienne mięsa zwierzęcego”, oczywiście bardziej zwane „Tajemniczym mięsem”. Krążyły legendy o spamie, które przerażały żołnierzy: „Kucharze smażyli mielonkę na śniadanie, pieczyli na obiad, wkładali do placków kukurydzianych na obiad, a następnego ranka na lunch. Paszteciki mięsne, Bóg jeden wie, skąd biorą tyle mięsa obiadowego, musieli je zamawiać w wiadrach! Spam, paluszki i gotowane mięso natłuszczone!” przedwojenna oferta sprzedaży spamu Zaciągnięty do wojny, napisał list z Frontu Pacyfiku do właściciela Hormela: „Stary, nie zdawałem sobie sprawy, jak dobra jest puszka ze spamem w okopie! Wszystko, co tu mamy. Bracia uważają, że spam to najsmaczniejsze mięso na świecie”. Hormel zamienił list w reklamę, co wywołało szał kpin wśród armii amerykańskiej.
Rzeczywiście, mielonka spamowa nie zawiera prawie żadnych witamin i minerałów (może 1% witaminy C, 1% wapnia i 5% żelaza), nie jest zbyt pomocna dla zdrowia, a długotrwałe spożycie może również prowadzić do otyłości i wysokiego poziomu cholesterolu. Co więcej, poza aromatami skrobi, soli i przypraw, nie można w nim wyczuć prawdziwego „mięsa”. Prawdopodobnie ponad milion razy ktoś narzekał, że „to gówno musiało przedostać się tylnymi drzwiami do jedzenia”. Jednak nikt nie może zaprzeczyć, że spam jest kluczowy dla utrzymania wytrzymałości żołnierzy. Na stale zmieniającym się polu bitwy działowi logistyki trudno jest zapewnić codzienną wystarczającą ilość mięsa. W tej chwili najlepszym wyborem stało się mięso na lunch typu Spam; na gorących wyspach Pacyfiku, ponieważ świeże mięso jest trudne do długotrwałego przechowywania, spam staje się tym bardziej materiałem strategicznym. Mielonka duszona w puszce, której aromat unosi się od Londynu po Tokio.
I choć niezliczeni żołnierze amerykańscy demonizowali Spam, ich brytyjscy i radzieccy sojusznicy byli wdzięczni za jedzenie dane im przez Boga. Liczne spamy zostały rozesłane do żołnierzy kanadyjskich, brytyjskich, australijskich i radzieckich. Jego popularność jest nie mniejsza niż popularność amerykańskich czołgów i jeepów wysyłanych w ramach Lend-Lease. Weteran amerykańskiej 4. Dywizji Piechoty wspomina, że po bitwie o Normandię on i jego kumple narzekali kiedyś na niekończące się lunche w stołówce polowej, ale podsłuchało ich dwóch odwiedzających ich brytyjskich oficerów. Bez słowa wzięli z talerza amerykańskiego żołnierza dwa kawałki mielonki, rzucili je na ziemię, przykryli kurzem, podnieśli i zjedli w ustach. Znaczenie tego cichego występu jest jasne: „Wy, rozpieszczeni, mali Jankesi, nie macie na co narzekać. To uczta w porównaniu z tym, co jemy”.
To samo dotyczy zwykłych ludzi w okupowanych krajach Europy i Wielkiej Brytanii. Była brytyjska premier Margaret Thatcher wspominała: „Pamiętam, że był drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w 1943 r. (pierwszy dzień po Bożym Narodzeniu, kiedy Brytyjczycy dawali prezenty listonoszom, mleczarzom itp.) i przyszedł z wizytą przyjaciel… … Otworzyliśmy puszkę mięsa mielonego Spam. Mieliśmy też trochę sałaty i ziemniaków. Przyjaciele mówili radośnie: mięso mielone i sałatka, jakie bogate!”. Były radziecki przywódca Nikita Chruszczow również kiedyś Po słynnej „debacie kuchennej” z Nixona, przyznał niechętnie: „Bez spamu (po zajęciu przez Niemców ukraińskich obszarów rolniczych) naprawdę nie mieliśmy z czego wyżywić Armii Czerwonej”.
Kilka statystyk prawdopodobnie opowiada tę historię: do dziś mieszkańcy USA na Hawajach, Guam i Marianach Północnych nadal konsumują największe ilości spamu w puszkach na świecie, z których dwa ostatnie znajdowały się na Pacyfiku ponad 60 lat temu. najokrutniejsze pole bitwy. Mieszkańcy obu miejscowości zjadają średnio 16 puszek spamu rocznie. Lokalne restauracje McDonald's i Burger King nadal sprzedają Spam Burgery! Spam jest równie popularny na kilku innych starych polach bitew, na których nawiedzano amerykańskich żołnierzy – na Okinawie, Filipinach i w Korei Południowej. Koreańczycy niemal z dnia na dzień stracili japońskie sushi, które jedli od ponad 30 lat. Kupiłem amerykańskie mięso mielone w puszkach. Nawet w odległych Chinach wiele osób jest przyzwyczajonych do dodawania kilku plasterków mięsa obiadowego do kanapek lub makaronu instant.